Poruszanie się

Głęboki ucisk najłatwiej jest stosować, wprowadzając jednocześnie własne ciało w ruch. Naprawdę warto spróbować wykonać to ćwiczenie. Włączmy sobie naszą ulubioną muzykę i ruszajmy się! Niech osoba masowana położy się na stole — stojąc u wezgłowia stołu, umieszczamy nasze dłonie na gór­nej części jej pleców. Stawiamy stopy mocno na ziemi i stajemy w około pół­metrowym rozkroku. Nasze dłonie spokojnie spoczywają na plecach osoby masowanej i przesuwają się z lewa na prawo w rytm muzyki. Pamiętajmy o uginaniu nóg w kolanach!

Zauważmy, że nasze ręce zaczynają uciskać plecy, mimo że my sami nie wkładamy w ten ruch żadnego wysiłku. Postawmy jedną nogę z tylu i stań­my w postawie zbliżonej do znanej z jogi pozycji wojownika. Nasze dłonie nieznacznie się przesuną — jedna znajdzie się trochę wyżej od drugiej. Cały czas przesuwamy je w rytm muzyki. Dłonie same zaczynają uciskać mięśnie masowanej osoby coraz głębiej i głębiej.

Cały czas poruszając się, zaczynamy wykonywać dłońmi powolne ru­chy okrężne. Gdy przysuwamy się w kierunku stołu, źródłem głębszego uci­sku są nasze palce, natomiast kiedy się od stołu odsuwamy, większy nacisk kładziemy na nasadę dłoni.

Tego rodzaju masaż warto ćwiczyć na różnych fragmentach ciała masowa­nej osoby. Zamiast zastanawiać się nad wykonywanymi ruchami pozwólmy po­nieść się rytmowi. W ten sposób odnajdziemy odpowiedni dla nas rytm i prze­każemy go w naszym masażu. Rytm naszego ciała jest dużo skuteczniejszy niż zwykle naciskanie dłońmi na ciało masowanej osoby. Wykorzystując w masażu całe ciało (a nie jedynie dłonie i ramiona), zyskujemy pewność, że nawet po wielu latach żadna jego część nie ulegnie uszkodzeniu na skutek przeciążenia.

Masaż daje poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Cieszmy się faktem dawania tak, jakbyśmy coś otrzymywali. Osoba masowana także nam coś daje. Czysta radość płynąca z dawania komuś poczucia komfortu i spokoju wywołuje takie samo poczucie u osoby masującej. Czeka na nas cudowny świat dotyku.

Rytmiczne ruchy naszego ciała pozwalają nam głęboko masować daną osobę, nie sprawiając przy tym bólu ani jej, ani sobie. U osoby masowanej masaż może wywołać pewne uczucie dyskomfortu

—   nazywa się to „dobrym bólem”. Nie można jednak zapominać, że zbyt mocny nacisk wywołujący prawdziwy dyskomfort prowadzi do napinania się mięśni, a nawet do kontuzji. Pamiętajmy więc

—  ruch, ruch, i jeszcze raz ruch!

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.